Obudziłam się w szpitalu. Usiadłam trzymając się za głowę i trochę jęcząc z bólu.
- aaaaaał.... - powiedziałam, robiąc kwaśną minę.
- [t.i] ! - podleciał do mnie Harry.
Usłyszałam otwierające się drzwi. To lekarz wchodził.
- O widzę, że się pani obudziła.
- Taak.. Ile spałam ?
- 2 dni.
- ILE ?! - krzyknęłam z niedowierzaniem.
- 2 dni. - powtórzył spokojnie lekarz. - Miała pani małą operacje.
- Jaką operacje ?! - chwyciłam tył głowy. - ałaaaaaaa..... - powiedziałam cicho.
- Miała pani małą operacje.. Nie wiadomo, co mogłoby się stać gdybyśmy jej nie przeprowadzili. Miała pani guza. Po tym jak uderzyła pani po raz kolejny w to samo miejsce, pojawił się na nim kolejny guz. - panie Styles, mógłby pan na chwilkę wyjść ? - spytał z nie nacka.
- yyy... tak, oczywiście.. - odpowiedział.
Gdy wyszedł lekarz powiedział mi:
- Siedział tutaj przez przez cały czas od kiedy tu panią przywieźliśmy
- Przywieźliśmy ? -spytałam.
- tak, przyjechała tu pani karetką.
- łoł...... - odpowiedziałam...
- No więc, siedział tutaj od kiedy panią przywieźliśmy. Cały dzień i noc. Ciągle trzymał panią z rękę i czasem przy tym płakał i coś do siebie mówił. Nie chciał ani kroku od pani odstępować. Od czasu do czasu usiadł się na krzesło i się zdrzemnął.
Nic nie odpowiedziałam. W pewniej chwili w głowie miałam tysiące myśli... A jeśli on też coś do mnie czuje ? Ale znamy się tylko pare dni ! A jeśli jednak ? A może robi to wszystko tylko z litości ?
- w każdym razie, będzie musiała pani tu zostać jeszcze przez pare dni. - powiedział wstając z krzesła obok.
- jeśli to konieczne...
Wychodząc widziałam, że lekarz mówił coś Harry'emu. On po chwili od razu do mnie podbiegł.
- i co ? - spytał chwytając mnie mocno za rękę.
- I nic... będę musiała zostać tu jeszcze pare dni..- powiedziałam.
- Będę do ciebie przychodził codziennie po lekcjach !
Zarumieniłam się.
- Teraz jeszcze się prześpij. Musisz odpoczywać.
- Ale ja nie chcę spać ! - krzyknęłam.
- Musisz odpocząć . - powiedział spokojnie.
- Ale będziesz przy mnie jak będę zasypiać ? - spytałam cicho.
- Oczywiście. - pocałował mnie w czoło.
Uśmiechnęłam się do niego i zamknęłam oczy. Ścisnęłam jego rękę, która ciągle mnie trzymała.
Obudziłam się Harry leżał na moim brzuchu, ciągle trzymając moją dłoń.
Spojrzałam w telefon. Była godzina 22.00 i 3 nieodebrane od mamy 1 od Nicole. Pomyślałam, że oddzwonię jutro.
- Harry... Harry, obudź się ! - szeptałam, szturchając go.
- Co, co, co sie dzieje .. - wstał ocierając oczy.
- Musisz już iść jest 22.00 a jutro masz szkołę .
- nie nie zostawię cię...
- ja sobie poradzę, przecież jutro mnie odwiedzisz.
- no dobrze...
Wstał i zabrał rzeczy.
- Dobranoc księżniczko - szepnął mi do ucha i pocałował w czoło.
- Dobranoc - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się.
Po chwili znów zasnęłam.
*Następny Dzień*
Rano obudził mnie lekarz. Przyszedł założyć mi kroplówki.
- Będzie miała pani współlokatora.
- Tak ? Kiedy ?
- przyjdzie niedługo.
Wyszedł. Zaczęłam czytać jakąś gazete, którą zostawił Hazza. Po jakiejś godzinie czytania ktoś wszedł.
- Dzień dobry - powiedziałam.
- Jestem Nick, kazali mi tu przyjść.
- A tak, słyszałam. Tu masz swoje łóżko.
- Haha, dzięki.
Zaczął się rozpakowywać. Położył się na swoim łóżku, i zaczął robić coś na telefonie. nagle spytał:
- Skąd jesteś ? Bo nie wyglądasz na tutejszą.
- Jestem z Polski. Mam na imię [t.i]
- A co ci się stało, że teraz tutaj leżysz ?
- miałam na głowie guza i na nim kolejnego.. a długa historia.
- Mamy czas, możesz mi opowiedzieć.
Skoro chciał, to zaczęłam opowiadać. Trochę to trwało.
- No to niezły jest ten twój chłopak. - zaśmiał się.
- Ale to nie mój chłopak ! - walnęłam go poduszką.
Zaczęliśmy się śmiać. Potem on opowiedział mi swoją historię trafienia tu.
Był bardzo sympatyczny i z humorem. Umiał rozbawić ;D
Ktoś otworzył drzwi. To Harry !
- Cześć [t.i] - wszedł patrząc na Nick'a.
Podszedł do mnie.
- Przepraszam cię , że tak późno ale fanki mnie zatrzymały.
- Ano... nic się nie stało...
- A ty, to kto ?! - spojrzał na chłopaka, robiąc zazdrosną minę.
- To jest Nick. Przyszedł tu niedawno. - wtrąciłam się.
- Aha. - spojrzał na mnie podejrzliwie.
- Pójść ci po wodę kochanie ? - spytał.
Kochanie ? Przecież nigdy dotąd tak do mnie nie mówił ! Chyba chciał wywrzeć zazdrość na Nick'u... Ale chyba nie widział , że między mną a nim nic nie ma..... !
- Jeśli możesz - odpowiedziałam..
*****************************************
PROSZĘ O KOM !
fajnee : )
OdpowiedzUsuńaww :3 Super opowiadanie :) Czekam na nn :D xx
OdpowiedzUsuńsuuper :D
OdpowiedzUsuńnie mogę się doczekać kolejnego rozdziału !:D
Niech ona będzie z harrym ; c , Super :) czekam na kolejne
OdpowiedzUsuń