sobota, 25 sierpnia 2012

Rozdział 5 :)


Wyszłam wkurzona z klasy. Harry pobiegł za mną. Wołał. Ja przyśpieszyłam kroku. Biegłam. Zaczęły mi spływać łzy z oczu. Skręciłam w kolejny korytarz, i weszłam do damskiej toalety, szybko zamknęłam się w kabinie. Zaczęłam płakać, chyba za bardzo mnie to wszystko zabolało. Nie wiedziałam co robić, bo nie chciałam już widzieć Harry'ego. A jeszcze będę z min w kozie. Nagle ktoś zapukał do kabiny.
- [t.i] ? to ty ?
Nie oddzywałam się.
- [t.i] , wiem że to ty, otwórz proszę !
Nagle zdałam sobie sprawę, że to Alex ! Szybko otworzyłam kabinę i bardzo mocno się do niej przytuliłam.
- [t.i] , uspokój się, wszystko będzie dobrze - starała się mnie uspokoić.
- nie, już nigdy nie będzie dobrze ! To wszystko to jakiś koszmar ! - krzyczałam podenerwowana.
- będzie okej, zobaczysz. Nie przejmuj się nim...
- ale... ale znamy się od paru dni, a mi się wydaję, że coś do niego czuje.. A ja nie mogłam patrzeć na to w jaki on sposób przyglądał się tej dziewczynie...
- Chodzi ci o Megan ? - spytała.
- No chyba tak..
- Nie przejmuj się nią, ona owija sobie każdego chłopaka w okół palca. Pewnie widziała, że coś jest pomiędzy tobą a Hazzą, więc nie chciała do tego dopuścić. Tym bardziej, że jesteś nowa w szkole.Chodź, idziemy. Zaraz mamy następną lekcje.
- Ok..
Gdy wyszłyśmy z toalety, Harry ciągle na mnie czekał.
- [t.i] poczekaj, porozmawiajmy ! - błagał.
- Nie, zostaw mnie ! - pobiegłam do przodu.
- Daj jej trochę czasu, niech sie uspokoi. - szepnęła Alex do Harry'ego.
Poszłyśmy na następną lekcję. W trakcie jej, Harry ciągle rzucał mi na ławkę liściki. Typu: `przepraszam, wybacz` , `to więcej sie nie powtórzy, odpisz prosze!` Nie odpisywałam na nic. Chciałam mu pokazać, że nie będę taka jak inne, które choćby nie wiem co, i tak rzucałyby mu się na szyję. Ja taka naiwna i przede wszystkim głupia jak inne nie będę !
Lekcja się skończyła. Ja szybko przed Harry'm z niej wyszłam. Szłam szybkim krokiem w stronę szafki. Robiłam wszystko, żeby go tylko nie spotkać. Chociaż wiedziałam, że prędzej, czy później będę musiała chcąc nie chcąc z nim porozmawiać. ALE WOLAŁAM PÓŹNIEJ ! Doszłam do swojej szafki. Odłożyłam do niej książki. Była to długa 40 minutowa przerwa na lunch. Powędrowałam do stołówki. Po drodze spotkałam Alex. Poszłyśmy razem.
- Już wszystko okej ? - spytała.
- No prawie... I tak będę musiała z nim w końcu porozmawiać..
- no znając Harry'ego, to pewnie nie odpuści. - zaśmiała się. A ja razem z nią.
Gdy już jadłyśmy, poszedł do nas jakiś chłopak, nie znałam go.
- cześć dziewczyny, można się przysiąść ?
- O cześć TY (czytaj: TAJ) - uśmiechnęła się do niego Alex.
- Cześć Alex, a ty jesteś ? - spytał, przyglądając się mnie.
- Jestem [t.i] - odpowiedziałam.
- A ja Ty. Jestem przyjacielem Alex. Znamy się od najmłodszych lat.
- to super.. - odpowiedziałam oshle. Bo nie bardzo mnie to obchodziło.
- To co można usiąść ? - spytaj ponownie.
- no pewnie. - odpowiedziała Alex.
Zaczęliśmy razem rozmawiać. Na początku myślałam, że to jakiś palant, ale okazał się bardzo sympatyczny i pociągający. Rozmawiało mi się z nim wręcz rewelacyjnie...

4 komentarze: