Rano obudził mnie budzik. Zaspana, ledwie wylazłam z łóżka. Poszłam obudzić Hazze.
- Kochanie, wstawaj.. - szturchałam go, szepcząc mu na ucho.
- Już za chwile... daj mi rękę. - powiedział.
Podałam mu ją. A on gwałtownie wciągnął mnie do swojego łóżka pod kołdrę.
- Już stąd nie wyjdziesz...
Objął mnie i nie mogłam się ruszyć.
- Harry musimy wstawać, do szkoły. - powiedziałam niechętnie, bo było mi z nim tak dobrze..
- Jeszcze chwile..
- Teraz, puść mnie, proszę.
- Jeśli dasz mi namiętnego całusa. - powiedział chytrze.
- Ojej...
Przybliżył się, i się pocałowaliśmy.
- Dobra, no to już wstawaj! - powiedziałam, odrywając się.
- Jeszcze nieeee....
- Dalej! Bo cię zwale!
- Tylko spróbuj.
Kopnęłam go lekko nogami a on zleciał z łóżka. Zaczęłam się śmiać. Harry szybko wstał, i wskoczył na łóżko. Usiadł się na mnie. Leżałam na brzuchu. a on siedział tak jakby na moich plecach, no, na dupie :D
Wziął moje ręce do tyłu i zaczął mnie łaskotać. Śmiałam się coraz bardziej.
- Dobra Harry przestań już! - krzyczałam, ciągle się śmiejąc.
- A masz za swoje! - śmiał się.
W końcu udało mi się go zwalić z siebie.
Zobaczyłam na swoim telefonie godzinę. Była 7.30!
- Harry, zaraz się spóźnimy!! - krzyknęłam zdenerwowana.
Wyleciałam z jego pokoju i zaczęłam się szybko ubierać. Po 10 min. zeszłam na dół. Harry już czekał.
Szkoła była kawałek od domu, więc pojechaliśmy autem Hazzy.
Spóźniliśmy się. Wparowałam do klasy z numerem 203.
Cała klasa wraz z nauczycielem spojrzała się na nas.
- No prosze, kogo my tu mamy.. - powiedziała nauczycielka.
- Już siadamy na miejsce. - powiedziałam.
Całą lekcje siedzieliśmy cicho, nie pisząc do siebie, ani nic.Gdy zadzwonił dzwonek, wyszłam pierwsza.
- Ejejejej! Nie poczekasz? - spytał Harry.
- A tak, chodźmy. - odpowiedziałam.
Cała szkoła na nas patrzyła. Ja, nowa, przeciętna dziewczyna, z sławnym Harry'm Styles'em.
To dziwne... ale jednak wspaniałe połączenie. ♥ - pomyślałam.
Cały tydzień jakoś zleciał, zwyczajnie.
*Dzień wyjazdu na biwak*
- Spakowana? - zapytał loczek.
- Tak, chodzmy. - oznajmiłam.
Bardzo cieszyłam się na ten biwak! :)
Razem z El, Dan, Perrie, Liam'em, Louis'em, Niall'em i Zayn'em mielismy się spotkać pod domem Harry'ego, ponieważ oni nie wiedzieli jak dojechać. Jechaliśmy 2 samochodami. Ja z Hazzzą, Eleanor Louis'em i Niall'em, A Liam z Danielle, Zayn'em i Perrie. Dojechaliśmy po jakichś 40 minutach. Było około godziny 16.00. Wszyscy się rozpakowaliśmy. Niall zaczął wyciągać kiełbaski i rozpalać grilla.
- Nie za wcześnie? - spytał Zayn.
- Na jedzenie jest zawsze pora! - odpowiedział. - Poza tym, zgłodniałem.
Wszyscy się zaśmialiśmy.
Po jakichś 30 min. rozmów z dziewczynami, Niall zawołał:
- Gotowe! Chodzcie jeść!
- Mmmm, pięknie pachnie. - powiedziała El.
Niall się uśmiechnął.
Gdy wszyscy zaczynaliśmy jeść.
- Gdzie Zayn? - spytała Perrie.
Po chwili przyszedł.
- No to impreza! - powiedział , z skrzynkami alkoholu w rękach.
- Miałeś tego nie brać... - powiedziała zawstydzona Perrie.
- Oooo! - Ucieszyli się na tel widok alku chłopcy.
Wszystkie widziałyśmy , że to dobrze nie wróży. Ale po jakimś czasie, same sobie nalałyśmy.
*Koło 22:00*
- Ej, dziewczyny! Może zagramy w butelke? - spytał zalany Niall.
My też byłyśmy trochę wstawione, oprócz Danielle. Ona bardzo mało wypiła.
- Jasne! - zgodziła się za nas Eleanor.
Wszyscy rozsiedliśmy się w kółku. Pierwszy kręcił blondyn. Wypadło na mnie.
- No więc [t.i] , pocałuj... mnie! - powiedział.
Bez wahania to zrobiłam. Po prostu dałam mu małego niewinnego całuska w usta.
Ja zaczęłam kręcić. Wypadło na Zayn'a.
- Mhm... Zayn.... Zrób malinkę na szyi Perrie!
On wstał, o mało się po drodze nie wywalając, podszedł do Perrie, i zrób i jej malinkę. Baaaardzo dużą. Ona uśmiechnięta popijała kieliszek z wódką.
Robiło się coraz goręcej...
Zaczął kręcić Zayn. Wypadło znów na mnie.
- Pocałuj Nialla! - krzyknął.
-Eh....
- Ale czekaj, z językiem. - dopowiedział.
Wstałam, podeszłam do Irlandczyka. Spojrzałam na Harry'ego. On ledwie co widział na oczy. Ja też byłam wstawiona, więc bez namysłu zrobiłam to. Nie myśląc o niczym, i żadnych konsekwencjach.
Wszyscy zaczęli krzyczeć :
- uuuuuuuuu!
Dalej, nie pamiętam co było, chyba urwał mi sie film.
***********************************************************************
Chyba troche nie wyszedł ;///
komentować ;c
fajne :3 nie mogę doczekać się na kolejny :) xx
OdpowiedzUsuńsuper ;P +u mnie nowy rozdział ;)
OdpowiedzUsuń