wtorek, 4 września 2012

Rozdział 11 :)

Niestety teraz rozdziały będę pisać w weekendy i może jak się uda to w środku tygodnia... Sami wiecie, szkoła przyszła (:

**************************************************


[t.i].... - powiedział.
Niestety nie zdążył dokończyć bo nagle podbiegły do niego 2 piszczące dziewczyny. Od razu wiedziałam, że to jego fanki....
- Harry ! Harry ! Możemy zrobić sobie z tobą zdjęcie ?! Prosimy ! - przekrzykiwały się.
Ja ruszyłam przed siebie, rozglądając się przez Londyński Park. W okół było pełno drzew i ptaków. To było piękne. Ja kochałam naturę. To zawsze mnie rozluźniało.
Po chwili dobiegł już do mnie Hazza.
- Przepraszam cię za nie - powiedział.
- Nie masz za co przepraszać. Nigdy nie odmawiaj im autografu czy zdjęcia. To są twoje oddane fanki przecież.
- A na co ty tak patrzysz ? - spytał zmieniając temat.
Zaczął rozglądać się dookoła.
- Na drzewa, ptaki. To mnie zawsze uspokaja....
- Ja tam nie widzę nic w tym fascynującego. - powiedział, robiąc skrzywioną minę.
Pogadaliśmy jeszcze chwilę trochę się śmiejąc.
Rozpadało się na dobre.
- Może wracajmy, już jestem cała przemoczona. - powiedziałam odwracając się i idąc w stronę domu.
Widziałam, że Harry nie poszedł bezpośrednio za mną, więc przyśpieszyłam kroku. wiedziałam, że przyszło mu coś pewnie głupiego do głowy.
Nagle coś obróciło mnie za rękę. To Harry... Chwycił moją dłoń. Serce zaczęło mi mocniej bić. Patrzyliśmy sobie prosto w oczy. Przyłożył moją rękę, do swojej piersi. Jego serce tak mocno waliło.... Aż mi motyle w brzuchu zaczęły latać. Ciągle lało i lało coraz mocniej.... Wiedziałam, do czego Harry zmierza. Ja nie chciałam mu ulec... Nie dlatego, że go nie "lubię" ale dla tego, że by pokazać mu jaka jestem. Że nie będę jak inne co mu ulegają !
- Nie ! - krzyknęłam.
- Co ?! Co się stało ? - spytał.
- Ja nie chcę....
I pobiegłam w stronę domu. Harry biegł za mną. Kur... nie miałam kluczy. Podbiegł.
- Otwórz te drzwi ! - krzyknęłam.
- Nie ! Do puki mi nie powiesz co się z tobą stało ! - odpowiedział tym samym tonem.
- Otwórz je !
- Jeśli mi nie powiesz, to będziemy tak tu stać !
- Spadam stąd ! - powiedziałam wkurzona idąc przed siebie.
Szłam bardzo szybkim krokiem.
- O co ci chodzi ?! Co się z tobą dzieje ?! - szarpnął mnie obracając w swoją stronę Harry.
Miałam łzy w oczach.......

PRZEPRASZAM STRASZNIE, ŻE TAKI KRÓTKI, ALE NIE MAM CZASU ! JAK MI SIE UDA TO JAK NAJSZYBCIEJ DODAM KOLEJNY, DŁUŻSZY.
PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ !


1 komentarz: